Motywacja jest osławionym tematem i aż dziwne, że oprócz rekomendacji Reiss Motivation Profile nie pisałyśmy o niej na blogu. Zdecydowanie bliższe są nam tematy efektywności, bo uważamy, że to wcale nie motywacja jest najważniejsza w pracy. Nie warto poświęcać zbyt dużo czasu na szukanie tego, co nas motywuje, bo to zaledwie zapalnik. A ogień, by płonął, potrzebuje solidnego opału…

Nowa fala

Zaczął się nowy rok, a wraz z nim fala noworocznych postanowień. I jak wszyscy się spodziewają, w marcu siłownie znowu opustoszeją, sklepy ze zdrową żywnością zmniejszą obroty, a do doradców zawodowych przestaną ustawiać się kolejki. Czyżby motywacja tak szybko opadała?

Jak to jest, że jednym się chce, a inni szybko rezygnują?

Współcześnie o motywacji pisze się i mówi niemal wszędzie – bombardują nas cytaty motywacyjne, torby i notesy z inspirującymi do działania hasłami, reklamy przekonujące, że oto dzisiaj może zmienić się nasze życie. Nasze doświadczenia pokazują jednak, że niewiele z tej początkowej energii przekłada się na późniejszą realizację celów. Podobnie jak z pracą – kiedy już pokonam przeciwności otaczające mnie zewsząd (od ciepłej pościeli, przez zimny poranek, szarość za oknem, czy opóźniony autobus), to wcale nie mam gwarancji, że danego dnia w pracy osiągnę coś wielkiego i będę działać z ochotą. Motywacja nie jest czerwonym guziczkiem, który wystarczy nacisnąć raz, by działać wg swoich zamierzeń. Dzięki niej możemy wystartować z naszymi planami, ale do utrzymania stałego poziomu „paliwa” potrzeba nam jeszcze… dyscypliny. To słowo już nie brzmi tak zachęcająco, prawda? Jest jednak kluczowym czynnikiem, dzięki któremu mamy szansę osiągać nasze cele.

Motywacja na stałe

Jak skorzystać z tej początkowej energii do działania, jaką daje nam motywacja, by nie wpaść w pułapkę „chce mi się czy nie?”, ale po prostu robić swoje? Prezentujemy Wam kilka rad, zaczerpniętych z życia i literatury naukowej – dotyczącej motywacji i dyscypliny (wytrwałości). Polecam też bardzo przystępny wykład Andrzeja Tucholskiego w tym temacie.

Znajdź swoje flow

Węgierski naukowiec Mihalyi Csikszentmihalyi, który najpełniej opisał stan przepływu, podkreślał, że jest on dostępny każdemu, jednocześnie zwiększając satysfakcję z podjętej aktywności i prawdopodobieństwo osiągnięcia w niej mistrzostwa. Znasz to uczucie, gdy całkowicie zatapiasz się w tym, co aktualnie robisz, nie liczysz czasu, cieszy Cię zadanie niezależnie od wyniku, kiedy po zakończeniu wypełnia Cię energia? To właśnie flow! Doświadczając go już nie martwisz się motywacją – po prostu cieszysz się z tego, co robisz… Sprawdź więc, jakie warunki, jaka pora dnia, jakie osoby w zespole sprzyjają takiemu zaangażowaniu w pracę, że nawet te mniej przyjemne czynności wykonujesz nie wiadomo kiedy.

Zapytaj siebie o powody

Motywacja oznacza nic innego, jak przyczyny, dla których coś robimy lub nie. Najdłużej utrzymuje się w nas ta pochodząca z wnętrza, z naszych wartości i prawdziwych celów. Zastanów się, po co pracujesz? Co Ci to daje? Jaką widzisz w tym wartość? Co jest ważnego w tych działaniach, które składają się na Twoją pracę?

Dąż do mistrzostwa

Stawanie się lepszym w danej dziedzinie samo z siebie jest dla nas motywujące. W ludzką naturę jest wpisane dążenie do doskonalenia się i rozwój. Kiedy dzisiaj widzę, że jestem w czymś lepsza od siebie samej z wczoraj, daje mi to „kopa” do działania. Mistrzostwo wymaga rozwijania dyscypliny: rozumianej tu jako podejście „robię to, bo to dla mnie ważne, niezależnie czy mi się dzisiaj chce, niezależnie od pogody, nastroju czy innych czynników zewnętrznych”. Stawanie się świetnym w jakiejś dziedzinie (czytaj: lepszym od siebie z wczoraj) to pokonywanie trudności i nastawienie na wysiłek. To nie będzie proste, ale wizualizacja tego, co chcemy osiągnąć naprawdę pomaga!

Rób bilanse swoich dokonań

Nie tylko wyznaczanie celów jest istotne i kierunkuje naszą motywację. Ma znaczenie też podsumowanie tego, co osiągnęliśmy i wprowadzenie poprawek do planu! Zapisz więc sobie czas na takie bilanse i sprawdzaj konkretne parametry: coraz krótszy czas tworzenia dokumentów, liczbę godzin poświęconych na rozwój konkretnej umiejętności zawodowej, liczbę wykonanych telefonów do klientów… Jeśli np. Twoim celem jest jeden telefon dziennie do klienta w celu utrzymania lub nawiązania relacji, zaznaczaj w kalendarzu każdy z nich. Nawet w gorsze dni zobaczenie swojej dotychczasowej systematyczności zmobilizuje do tego, by nie ustawać.

Motywacja i dyscyplina to dwa nieodłączne składniki każdego sukcesu. Warto nauczyć się z nimi współpracować i żadnego nie odpuszczać!

Share.

About Author

?
?