Czym dla Ciebie jest sukces?

Często słyszymy, że ktoś odniósł sukces. Podziwianie, wychwalanie, czasem nuta zazdrości lub świetny przykład do naśladowania. Myśli typu „kiedy w końcu ja coś osiągnę…” Czym sukces jest dla Ciebie? Jak go definiujesz? Po czym poznasz, że już go osiągnąłeś? Czy czasami nie jest tak, że nie dostrzegamy swoich sukcesów, bo to powinno być coś spektakularnego, powalającego na kolana i niepowtarzalnego?

Moda na sukces

Kiedyś był szał na spodnie dzwony, krótkie spódniczki i hipsterskie okulary. Od kilku lat panuje moda na sukces – wyznaczamy cele, potrafimy o każdej porze dnia wyrecytować znaczenie akronimu SMART, realizujemy postanowienia jedno za drugim lub ciągle walczymy o naszą motywację do działania. Wszystko po to, by pewnego dnia osiągnąć sukces. By dojść do magicznego stanu, gdzie już się nic nie musi, gdzie wszystkie nasze oczekiwania będą zaspokojone, a my z dumą otworzymy szampana i będziemy upajać się poczuciem bycia „człowiekiem sukcesu”.

A co, jeśli mimo uporczywych starań wciąż nie osiągasz tego stanu?

Wikipedia definiuje sukces jako „działanie na najwyższym poziomie możliwości jednostki, w kierunku spełnienia jej marzeń i pragnień, przy jednoczesnym zachowaniu równowagi pomiędzy wszystkimi płaszczyznami życia”. Mamy tu ukryty haczyk, pomijany przez wielu na drodze do sukcesu.

Zapytaliście siebie kiedyś, czym jest dla Was sukces? Kiedy uznacie, że go osiągnęliście?

Potrzebujemy naszej indywidualnej definicji sukcesu, aby wiedzieć, gdzie idziemy i po czym poznamy, że zdobyliśmy nasz wymarzony szczyt. Pomaga w tym znajomość własnej hierarchii wartości, swojej misji życiowej i zawodowej, wykreowanie wizji świata, w jakim pragniemy żyć. Nie pytając siebie, do jakiego miejsca chcemy dojść, do końca życia będziemy w drodze. Będziemy zmierzać, nie docierając, bo zawsze czegoś będzie za mało, zawsze da się coś zrobić lepiej, więcej, szybciej… Zdefiniowanie tego, czym dla mnie samego jest sukces, może ujawnić, że  wybraliśmy nie tę ścieżkę do celu. Równie dobrze może się okazać, że wiele już osiągnęliśmy, nigdy wcześniej tego nie doceniając.

Jak zdefiniować sukces?

To wymaga przede wszystkim znajomości naszych pragnień i marzeń, a także hierarchii wartości. Aby mieć poczucie osiągnięcia czegoś istotnego dla mnie, potrzebuję harmonii z innymi istotnymi celami czy aspektami życia. Kiedy już wiem, do czego dążę, mogę zweryfikować poziom realizacji zamierzonych efektów działań. Wtedy nadchodzi czas na równie istotną kwestię: ŚWIĘTOWANIE!

Jak celebrujesz osiągnięcia i sukces?

Docenienie siebie, uznanie swojego wkładu w dokończone zadanie, celebrowanie smaku sukcesu dodaje nam skrzydeł, bo bazuje na przyjemnych i energetycznych emocjach. Potrzebujemy dumy, satysfakcji, poczucia spełnienia do tego, by zdobywać kolejne szczyty. Warto zadbać o czas świętowania, spędzony według własnych upodobań. Najważniejsze, by dać sobie do tego prawo…

sukces szampan

Tak jak w każdej modzie, każdy sam wybiera, czy do jego figury i stylu bycia pasują aktualne trendy. Nie dajmy się zwariować pogoni za nieosiągalnym króliczkiem – bardziej wartościowym wejściem w nowy rok będzie odświeżenie pojęcia „sukces” dla nas samych i nauka celebrowania nawet najmniejszych osiągnięć.

Czasu obfitego w szampana i taniec na stole, np. do piosenki „Simply the best”! 🙂

CZY CZASAMI NIE JEST TAK, ŻE NIE DOSTRZEGASZ SWOICH SUKCESÓW BO TO POWINNO BYĆ COŚ SPEKTAKULARNEGO, POWALAJĄCEGO NA KOLANA I NIEPOWTARZALNEGO?

NIE PYTAJĄC SIEBIE, DO JAKIEGO MIEJSCA CHCEMY DOJŚĆ, DO KOŃCA ŻYCIA BĘDZIEMY W DRODZE. BĘDZIEMY ZMIERZAĆ, NIE DOCIERAJĄC, BO ZAWSZE CZEGOŚ BĘDZIE ZA MAŁO, ZAWSZE DA SIĘ COŚ ZROBIĆ LEPIEJ, WIĘCEJ, SZYBCIEJ… 

ABY MIEĆ POCZUCIE OSIĄGNIĘCIA CZEGOŚ ISTOTNEGO DLA MNIE, POTRZEBUJĘ HARMONII Z INNYMI ISTOTNYMI CELAMI CZY ASPEKTAMI ŻYCIA. 

TAK JAK W KAŻDEJ MODZIE, KAŻDY SAM WYBIERA, CZY DO JEGO FIGURY I STYLU BYCIA PASUJĄ AKTUALNE TRENDY. NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ POGONI ZA NIEOSIĄGALNYM.

DOCENIENIE SIEBIE, UZNANIE SWOJEGO WKŁADU W DOKOŃCZONE ZADANIE, CELEBROWANIE SMAKU SUKCESU DODAJE NAM SKRZYDEŁ.

Share.

About Author

Poznaj nas! Przedstawiamy się w dziale O NAS! Zapraszamy też do kontaktu!

  • Agni M

    Wydaje mi się, że każdy marzy o sukcesie i każdy w jakiś sposób do niego dąży… Tylko poprzeczki są wyższe i niższe. Dla jednego sukces to znalezienie pracy którą lubi a dla innego osiągnięcie najwyższego możliwego stanowiska. Poza tym sukces ma też to do siebie, że kłuje w oczy i przeszkadza innym, dlatego z celebrowaniem też trzeba mieć umiar. Pozdrawiam

    https://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    • Z jednej strony to, że „sukces kłuje w oczy” – jak napisałaś – może onieśmielać. Tylko czy warto ulegać temu, co wypada a co nie, opinii innych, i ograniczać swoje prawo do świętowania? My raczej wierzymy, że warto celebrować nasze osiągnięcia, bo to nas wzmacnia i uczy też odporności na różne docinki ze strony otoczenia.

  • Myślę, że w dzisiejszych czasach szczególnie media kreują modę na sukces. Szczególnie sukces w wielu dziedzinach życia. Mamy być świetnymi pracownikami, partnerami, rodzicami, znać kilka języków i ukończyć parę fakultetów. Często osoby, które sobie z czymś nie radzą podwójnie odczuwają swoją porażkę, jeśli wokół wszyscy krzyczą, że trzeba odnieść sukces. Według mnie sukces to odczucie subiektywne. Dla jednych będzie to praca na własny rachunek, dla innych wolność i niezależność. Myślę, że każdy go rozumie w inny sposób i co innego znaczy. Ważne jednak by na drodze do sukcesu być wiernym sobie i nie zrażać się niepowodzeniami.

    • Też obserwujemy ten pęd do ciągłego zdobywania i bycia najlepszym w każdym obszarze życia. A jednak sukces to coś innego – to właśnie zobaczenie, na czym mi naprawdę zależy i wytrwałe osiąganie tego stanu… Dzięki za refleksję!

?
?

Dopasuj pracę do swoich potrzeb i stylu życia!

Zapisz się na bezpłatny newsletter i otrzymasz podpowiedzi, jak to zrobić.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanego adresu e-mail przez job-choice.net dla celów informacyjnych, marketingowych oraz komunikacji związanej z użytkowaniem portalu.

email marketing powered by FreshMail